Samorząd Województwa Kujawsko-Pomorskiego jest patronem Towarzystwa Muzycznego im. I. J. Paderewskiego

Urząd Miasta Bydgoszczy jest patronem Towarzystwa Muzycznego im. I. J. Paderewskiego




Konkurs jest członkiem Fundacji Alink - Argerich od 2004 r.

Konkurs jest członkiem Światowej Federacji Międzynarodowych Konkursów Muzycznych z siedzibą w Genewie od 2010 roku.

III edycja

Trzeci Konkurs w mediach:

III Ogólnopolski Konkurs Pianistyczny
im. Ignacego Jana Paderewskiego

Bydgoszcz, 5 - 13 luty, 1994 rok


Dorota Szwarcman,
Gazeta Regionalna, 7. 02. 1994,

Wieczorem w filharmonii wystąpiła prof. Regina Smendzianka, członek konkursowego jury. Grała tylko Chopina. Program ułożyła znakomicie, budując starannie napięcie: od dzieł mniejszych do wielkich form; od spokojniejszych nastrojów do burzliwych. Jednak najpiękniej zabrzmiały w jej wykonaniu właśnie te najspokojniejsze, nokturnowe, pełne poezji utwory, jak Etiuda cis-moll op. 25 nr 7 czy Nokturn g-moll op. 37 nr 1.


Dorota Szwarcman, "Warto grać Paderewskiego"
Gazeta Regionalna, 14.02.1994

Właściwie było do przewidzenia, ze I nagrody nie będzie. Nie zaistniał na tym konkursie nikt, o kim można było od razu powiedzieć: ten jest najlepszy. Konkurs im. I.J. Paderewskiego ma jednak szansę, by w przyszłości wylansować naprawdę dobrych pianistów.

Gwarantuje to program, oparty na repertuarze granym przez samego patrona konkursu: trudny, ale interesujący, z dziełami klasycznymi i romantycznymi, lirycznymi i wirtuozowskimi. A w tym własne utwory Paderewskiego, wciąż niedoceniane, wciąż mało znane poza takimi "przebojami" jak Menuet czy Krakowiak fantastyczny. Jest to jednak repertuar dla pianistów dużego formatu. Gra większości tegorocznych uczestników nie wykraczała poza szkolną poprawność. Konkurs dobiegł końca. Za cztery lata organizatorzy zapowiadają kolejny. Tym razem międzynarodowy.


Małgorzata Maniszewska, "Czuć perspektywę". Rozmowa z Reginą Smendzianką
"Gazeta Pomorska", 17.02.1994 r.

- Program, który uczestnicy mieli do wykonania był potężny, romantyczny i wirtuozowski. Czy nie za trudny?

- Właśnie dzięki niemu można konkurować z imprezami poważnymi, światowej rangi. Oparty o repertuar Paderewskiego skłania do ujawniania polotu i fantazji, poezji tkwiącej w XIX-wiecznej muzyce. Nie przeładowany kompozycjami patrona, którego utwory nie cieszą się już wielką popularnością, był pod tym względem wyważony. Zaś przypomnienie postaci wielkiego pianisty i Polaka - to po prostu nasz obowiązek.


Henryk Martenka, "Paderewski Redivivus"
"Ilustrowany Kurier Polski", 18.02. 1994,

Cechą charakterystyczną imprezy zakończonej w ubiegłą niedzielę była pełna ciepła i życzliwości atmosfera. To wyczuwało się podczas przesłuchań I i II etapu w świetnej sali koncertowej Akademii przy Staszica, ale także podczas finałów w Filharmonii Pomorskiej. A próba, przed jaką postawiono uczestników Konkursu łatwą nie była. Nie jest Konkurs Paderewskiego sprawdzianem monograficznym. Gra się ty nie tylko mało znane utwory Paderewskiego, ale głównie jego repertuar. Bardzo obszerny, wirtuozowski, wymagający nie tylko biegłości technicznej, ale dojrzałości interpretacyjnej i silnej, kreatywnej osobowości. Kandydaci do nagród grali np. w I etapie utwory Mozarta, Haydna, Schuberta i Chopina, Liszta i Paderewskiego, zaś w II kompozycje Beethovena, Chopina i Paderewskiego. [...] W stylu organizacji konkursu czuło się powiew nowych czasów. Nagrody regulaminowe sfinansowała w całości Amerykańska Fundacja Centrum Paderewskiego, czyli Barbara Piasecka-Jonson, zaś fortepian Yamaha przeznaczyła Fundacja Reginy Smendzianki.